Firma Tesla, producent pojazdów elektrycznych, zmusiła rząd do podjęcia działań, aby kierowcy samochodów benzynowych „płacili więcej”, zaledwie kilka dni po zwycięstwie Partii Pracy w wyborach powszechnych.

Elon Musk, dyrektor generalny Tesli, otwarcie ingerował w politykę brytyjską za pośrednictwem mediów społecznościowych, przewidując „wojnę domową” i krytykując premiera sir Keira Starmera.

Jednak za kulisami jego firma starała się przekonać nowy rząd do kontynuowania polityki, która mogłaby zwiększyć zyski Tesli.

Firma wezwała do rozszerzenia mandatu na zwiększenie sprzedaży pojazdów elektrycznych na pojazdy ciężarowe i zasugerowała, że subsydia na pojazdy elektryczne (EV) mogą pochodzić od osób kupujących samochody benzynowe i diesla.

„Rząd powinien zmusić tych, którzy nadal wybierają zakup nowych zanieczyszczających samochodów, do płacenia więcej” – napisał Joe Ward, szef Tesli w Europie, w liście do ministerki dróg Lilian Greenwood w lipcu.

List, opublikowany w odpowiedzi na wniosek o informacje publiczne, według newslettera pojazdów elektrycznych „Fast Charge” pokazuje, że Tesla „stanowczo poparła stanowisko Partii Pracy dotyczące dekarbonizacji systemu energetycznego do 2030 roku, wzrostu i osiągnięcia zerowej emisji”.

Pochwała ta miała miejsce zaledwie kilka tygodni przed tym, jak Musk ostro skrytykował rząd Wielkiej Brytanii w związku z letnimi zamieszkami.

W sierpniu BBC poinformowało, że Musk nie został zaproszony na rządowy szczyt inwestycyjny, częściowo z powodu jego politycznych interwencji.

Od tego czasu miliarder stał się ważnym sojusznikiem przyszłego prezydenta USA, Donalda Trumpa. Znaczący wzrost wartości jego udziałów w Tesli po wyborach w USA wspierał niesamowity wzrost bogactwa Muska.

Obecnie rząd Wielkiej Brytanii prowadzi konsultacje dotyczące zmian w kluczowym środku mającym na celu zachęcenie do sprzedaży pojazdów elektrycznych — mandatu dla pojazdów o zerowej emisji (ZEV).

Mandat ZEV wymaga od producentów samochodów sprzedaży określonej liczby pojazdów elektrycznych rocznie. Jeśli nie osiągną swoich celów, muszą kupić kredyty od innych producentów pojazdów elektrycznych, którzy sprzedali więcej pojazdów o niskiej emisji.

Brytyjscy producenci samochodów nalegają na rozmycie polityki, twierdząc, że klienci nie kupują jeszcze pojazdów elektrycznych w wystarczającej ilości.

W swoim liście Tesla lobbuje na rzecz odwrotnej polityki, twierdząc, że mandat ZEV „powinien zostać ochroniony i wzmocniony”.

Tesla dąży do tego, aby stać się głównym beneficjentem mandatu ZEV, ponieważ może sprzedawać nadwyżki kredytów za pojazdy elektryczne produkowane w Chinach.

Tesla również lobbowała nowy rząd, aby Wielka Brytania stanęła na czele „rozwoju autonomicznych pojazdów” i zaoferowała zaprezentowanie wizji firmy.